Translate

niedziela, 30 czerwca 2013

`12 "Największą umiejętnością życia - i najrzadszą - jest uznanie tego, kim jesteśmy, robienie tego, co umiemy, i tylko tego - i znalezienie w tym szczęścia." - Jacques Leclercq

*Oczami Am . 

Czy ty właśnie ?... 
-Cicho Maleńka.. - przerwał mi. - Śpij już . - powiedział i przytulił mnie mocno . 
-Ja ciebie też.. 
Gdy to powiedziałam poczułam jak jego serce zabiło mocniej. Dostałam lekkiego całusa w czoło . 
-Dobranoc Księżniczko. 

* * * 
Zegarek wskazywał godzinę 9.15 . Seby obok nie było. Zaczęłam wspominać wczorajszy wieczór . Jego oczy, uśmiech .. 
-Pierdolę! - usłyszałam z dołu . Ubrałam szlafrok i zeszłam po schodach . 
-Co się stało? - zapytałam wchodząc do kuchni. 
-O już wstałaś. - powiedział Seba przytulając mnie i składając delikatny pocałunek na ustach . 
Gdy oderwałam się od niego usiadłam na krześle. 
-Co robisz dobrego? - zapytałam wskazując patelnie . 
-Coś specjalnego dla ciebie . - powiedział i uśmiechnął się . 
-Mogę zobaczyć? - powoli wstawałam od stołu . 
-Nie nie nie . 
-Proszę Sebaaa . 
-Nie Łobuzie. - powiedział i wziął mnie na ręce. 
-Głupku no postaw mnie . 
Zaniósł mnie do salonu i położył na łóżku. Włączył jakiś serial i kazał nie wychodzić z pokoju. Siedziałam tam jakieś 20 minut. Potem przyszedł i złapał za rękę . Bardzo mi się to podobało. 
-Ale ładnie pachnie . - powiedziałam 
-Hehe . A widzisz taki chłopak ja to skarb. - powiedział uśmiechnięty. 
-Zgadzam się. 
Zjedliśmy pyszne śniadanie . Składało się z tostów takie jakie lubię najbardziej: chleb tostowy, szynka i jajko . Mniam . Potem poszliśmy na górę. Poszłam do łazienki aby się ogarnąć. Gdy wróciłam do pokoju zobaczyłam Sebę, który patrzył na moje zdjęcia. Uśmiechał się tak pięknie. Nie zauważył mnie . Podeszłam bliżej i go przytuliłam. 
-Jesteś cudowna.. - urwał. Popatrzył mi w oczy. - Nie sądziłem, że kiedyś w końcu będę mógł wyznać ci miłość .. 
-Jak.. Jak to w końcu ? 
-To już długo trwa . Eh . Nigdy specjalnie nie zwracałaś na mnie uwagi. Zawsze byłem gdzieś blisko tylko po to żeby móc na ciebie patrzeć. 
-Nie wiem co powiedzieć.. 
-I znowu te rumieńce.. - powiedział gładząc mój policzek. Podszedł bliżej i objął. - Am Kocham Cię. 
-Ja też cię kocham .. - powiedziałam i zastanowiłam się czy to usłyszał. Stwierdziłam że tak gdy poczułam jego usta na moich. Staliśmy tak jakiś czas gdy on znowu się odezwał. 
-Jesteśmy parą? - zapytał zakłopotany . 
Uśmiechnęłam się i pocałowałam . 
-Czyli tak ? - powiedział szczęśliwy. 
-Oczywiście. 
Przytulił mnie do siebie . 
-Czemu nie powiedziałem ci tego wcześniej co? 
-Bo jesteś tchórzem . - powiedziałam i zaczęłam się śmiać. 
-Że co ? Ja ? - powiedział i zaczął mnie łaskotać. 
Jak przestaliśmy się wygłupiać położyliśmy się na łóżku . Rozmawialiśmy na różne tematy . Nagle usłyszeliśmy że ktoś otwiera drzwi i wbiega po schodach. To Bartek. 
-O sorki . Przeszkadzam? - powiedział zmieszany. 
-Nie . - odpowiedziałam z Sebą równocześnie. 
-To dobrze . Słyszałaś siostro, że Fabian nie jest już z Dagmarą? 
-Że co !?. Chłopaki wychodzę ! - powiedziałam wybiegając z pokoju .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz